Polska wszczyna dochodzenie przeciwko Zondacrypto, CEO podobno ucieka
Timothy Morano 24 kwi 2026 12:46
Polscy prokuratorzy prowadzą śledztwo w sprawie Zondacrypto pod zarzutem oszustwa, a CEO Przemysław Kral podobno zbiegł do Izraela. Straty mogą przekroczyć 97 milionów dolarów.
Zondacrypto, jedna z czołowych giełd kryptowalut w Europie Środkowej i Wschodniej, jest przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez polskie władze pod zarzutem oszustwa i strat inwestorów. Doniesienia wskazują, że CEO Przemysław Kral zbiegł do Izraela, co komplikuje trwające postępowanie prawne.
Śledztwo nastąpiło po ujawnieniu, że zimny portfel Zondacrypto zawierający 4 500 Bitcoin (wart ponad 130 milionów dolarów po obecnych cenach) jest niedostępny. Prokuratorzy szacują potencjalne straty na 350 milionów złotych (około 97 milionów dolarów), a poszkodowanych ma być setki użytkowników.
Według polskiego portalu Onet, Kral przebywa w Izraelu od tygodnia i posiada podwójne obywatelstwo izraelskie, co może skomplikować wszelkie starania o ekstradycję. Ostatnia publiczna komunikacja Krala miała miejsce, gdy przyznał się do problemu z portfelem, obwiniając założyciela Zondacrypto, Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 roku.
Zamieszanie w kierownictwie i rezygnacje z zarządu
Pogłębiając kryzys, członkowie rady nadzorczej Zondacrypto w BB Trade Estonia OÜ — estońskim podmiocie obsługującym giełdę — złożyli rezygnacje na początku tego tygodnia. Były członek zarządu Georgi Džaniašvili oświadczył na LinkedIn, że zarząd dowiedział się o skali kryzysu z doniesień medialnych, a nie z wewnętrznych kanałów. Podkreślił „istotne niespójności" między publicznymi oświadczeniami a informacjami na poziomie zarządu, sygnalizując nieprawidłowości w zarządzaniu.
„W strukturze zarządzania, w której własność i kierownictwo wykonawcze skupiają się w rękach jednej osoby, skuteczny nadzór zależy od przejrzystości, terminowej komunikacji i wzajemnego zaufania" — napisał Džaniašvili, dodając, że ten fundament został „istotnie podważony".
Polscy śledczy przejmują inicjatywę
Choć Zondacrypto jest zarejestrowane w Estonii, jego znaczna baza użytkowników w Polsce przyciągnęła uwagę polskich władz. Śledczy koncentrują się na skargach klientów i zarzutach oszustwa. Sprawa wkroczyła również na arenę polityczną — polski premier Donald Tusk zarzucił Zondacrypto powiązania z rosyjskim kapitałem, nawiązując do mętnej wczesnej historii giełdy.
Tusk oszacował, że nawet 30 000 użytkowników może być poszkodowanych, i skrytykował brak solidnych ram prawnych chroniących inwestorów kryptowalutowych. Wskazał na opóźnienia Polski w dostosowaniu przepisów do unijnego Rozporządzenia w sprawie rynków kryptoaktywów (MiCA).
Implikacje dla regulacji kryptowalut
Sprawa Zondacrypto może wpłynąć na szersze dyskusje regulacyjne w UE, gdzie niektóre państwa członkowskie wzywają do scentralizowanego nadzoru nad działalnością kryptowalutową w ramach MiCA. Konsekwencje tej sprawy stanowią wyraźne przypomnienie o ryzykach w wciąż rozwijającej się przestrzeni kryptowalutowej, szczególnie dla inwestorów detalicznych na rynkach z mniej rygorystycznym nadzorem.
W miarę kontynuowania śledztwa, użytkownicy Zondacrypto i regulatorzy będą uważnie śledzić rozwój sytuacji. To, czy Polska może podjąć działania prawne przeciwko Kralowi za granicą, pozostaje otwartą kwestią, ale incydent ten prawdopodobnie wzmocni apele o ściślejszy nadzór nad platformami kryptowalutowymi w całej UE.
Źródło zdjęcia: Shutterstock- zondacrypto
- oszustwo kryptowalutowe
- polska
- dochodzenie


![[Between Islands] Wciąż brak Jollibee w Japonii, ale filipińska kuchnia powoli staje się bardziej widoczna](https://www.rappler.com/tachyon/2026/04/670198167_1439875670629608_7334571685488192572_n.jpg?resize=75%2C75&crop_strategy=attention)





