Dan Bishop miał wystarczająco dużo szczęścia, by zdobyć kilka stanowisk w administracji prezydenta Donalda Trumpa po tym, jak nie udało mu się wygrać w prawyborach i to nie pierwszy raz.
Pisząc dla bloga Rachel Maddow Show, producent Steve Benen zauważył, że Bishop został po raz pierwszy zatrudniony po tym, jak zrezygnował z mandatu w Izbie Reprezentantów Północnej Karoliny, aby kandydować na prokuratora generalnego stanu. Przegrał. Więc Biuro Zarządzania i Budżetu (OMB) go zatrudniło.
Po niecałym roku odszedł z OMB na prestiżowe stanowisko prokuratora USA dla Środkowego Dystryktu Północnej Karoliny. Po pięciu miesiącach został przeniesiony na inne stanowisko: wygranie kampanii Trumpa w 2020 roku, w 2026.
Trump poświęcił pierwszą część roku na powrót do wyborów z 2020 roku, które przegrał z prezydentem Joe Bidenem. W hrabstwie Fulton w Georgii FBI przejęło karty do głosowania z poprzednich wyborów. W hrabstwie Maricopa w Arizonie na początku marca agent FBI zabrał ponad trzy tuziny dysków twardych i serwerów zawierających dane z partyzanckiego audytu wyborów z 2020 roku z budynku Senatu stanowego. Audyt został przeprowadzony przez firmę "Cyber Ninjas" i ostro skrytykowany przez ekspertów prawnych i grupy nadzorcze jako "fikcyjny audyt".
Benen przytoczył raport Wall Street Journal, który cytował niedawne "ciche" powołanie Bishopa do zespołu śledczego w Departamencie Sprawiedliwości.
"Prokurator generalna Pam Bondi w zeszłym tygodniu cicho upoważniła Dana Bishopa, prokuratora USA w Północnej Karolinie, do prowadzenia dochodzeń związanych z wyborami w całym kraju, zgodnie z kopią zarządzenia" - cytował Journal. Jeden z urzędników Departamentu Sprawiedliwości powiedział dziennikarzom, że "Bishop, były kongresman, który głosował przeciwko certyfikacji zwycięstwa Bidena w 2020 roku, zbada również dane z list wyborczych, które Departament Sprawiedliwości gromadzi ze stanów, starając się ustalić, czy osoby niebędące obywatelami nielegalnie zarejestrowały się lub oddały głosy".
Benen napisał: "Biorąc pod uwagę jego historię, trudno być optymistą co do tego, że Bishop będzie nadzorował te wysiłki w bezstronny i niezależny sposób".
Raport wskazał, że "granice stały się rozmyte", powiedział Benen, jeśli chodzi o to, jak Departament Sprawiedliwości jest wykorzystywany do ścigania teorii spiskowych dotyczących wyborów w 2020 roku. Choć Bishop jest zaniepokojony, Benen, to kombinacja tego wszystkiego wywołała sygnały alarmowe.
"Co gorsza, jest zakres tych wysiłków. Wiadomości o Bishopie są ważne, ale łączą się z działaniami prezydenta i jego zespołu polegającymi na przejmowaniu kart do głosowania i dokumentów wyborczych w Georgii i Arizonie; przejmowaniu sprzętu do głosowania w Portoryko; prowadzeniu agresywnej kampanii mającej na celu zdobycie list wyborczych ze stanów, w których wygrali Demokraci; organizowaniu niepotrznego 'briefingu' FBI dotyczącego wyborów dla urzędników stanowych; oraz dostarczaniu Kurtowi Olsenowi, jednemu z bardzo kontrowersyjnych byłych prawników kampanii Trumpa, informacji niejawnych, gdy próbował on rozpowszechniać teorie spiskowe dotyczące wyborów" - wyjaśnił Benen.
Chociaż jest to część ciągłych wysiłków Trumpa, aby ponownie rozpatrzyć wybory z 2020 roku, jest to również część szerszej kampanii mającej na celu ograniczenie praw wyborczych.
Jak wyjaśnił to senator Lindsey Graham (R-S.C.) w 2020 roku: "Jeśli Republikanie nie zakwestionują i nie zmienią amerykańskiego systemu wyborczego, nigdy więcej nie zostanie wybrany kolejny prezydent z Partii Republikańskiej. Prezydent Trump nie powinien się poddawać. Mamy mniej niż 10 000 głosów w Georgii. Wygra w Północnej Karolinie. Przeszliśmy z 93 000 głosów do mniej niż 20 000 głosów w Arizonie, gdzie jest więcej - więcej głosów do policzenia".
Trump dalej skomentował na początku marca, że uchwalenie ograniczeń wyborczych "zagwarantuje wybory śródokresowe".
